Logo strony
Suszone owoce czarnego bzu
 
owoce czarnego bzu suszone 

Suszone owoce czarnego bzu

 
Na temat owoców czarnego bzu pisałam już troszkę przy przepisie na sok i syrop z tej rośliny. Dziś chciałabym pokazać Wam, iż istnieje jeszcze jeden sposób na ich wykorzystanie, a mianowicie suszenie. To coś dla tych, którzy są bardzo zapracowani i nie mają czasu na przygotowanie soku bądź syropu oraz dla tych, którym półki już uginają się od przetworów i nie znajdą miejsca na kolejne słoiki. Suszone owoce czarnego bzu możecie kupić w sklepach zielarskich, z przyprawami czy herbatami. Z łatwością możecie zrobić je sami. 
 
Jak suszę bez? Zbieram tylko dobrze dojrzałe owoce. Nie odrywam ich od gałązek jak to robiłam podczas przygotowywania soku. Całe kiście rozkładam luźno na płaskiej blaszce wyłożonej folią spożywczą. Wkładam do piekarnika rozgrzanego do temperatury między 50 a 70 stopni. Od czasu do czasu uchylam drzwiczki piekarnika. Mi suszenie owoców zajmuje mniej więcej 2 – 3 godziny. Następnie obrywam ususzone kuleczki i przechowuję w papierowej torebce. 
 
Z suszonych owoców można przygotować napary. 1 – 2 łyżeczki czarnego bzu zalewamy szklanką wrzątku i przykrywamy na kilkanaście minut. Gdy pierwszy raz to piłam zdziwiłam się, gdyż sporządzony tak napój jest delikatnie słodki, jakby z miodem i tylko lekko czuć specyficzny smak bzu. Uważajcie na ilość pitego naparu, gdyż ma właściwości napotne, moczopędne i odtruwające. Zwłaszcza w stanach odwodnienia organizmu. Picie naparu podobno pomaga przy migrenach i reumatyzmie. Na szczęście nie miałam jeszcze okazji przetestować tej informacji.
 
Ususzone, czarne kuleczki można dodawać również do czarnej herbaty albo do różnych mieszanek ziołowych. Ponoć aromatyzuje się nimi również alkohole. Znacie inne zastosowania suszonych owoców czarnego bzu?
 
Spodobało Ci się? Udostępnij, przypnij, podziel się z innymi:

powiązane wpisy

Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie treści i zdjęć bez zgody greencookies.pl jest zabronione
© 2012-2020 greencookies.pl (wege.qkiz.pl) Google+
do góry