Logo strony
Zielone kopytka ze szpinakiem
 
Pogoda ostatnio nas nie rozpieszcza. Uwielbiam polską, złotą jesień, ale na aktualną pogodę ciężko mi patrzeć optymistycznie. Najtrudniej przyzwyczaić mi się do ciemnych, chłodnych poranków i szybko zapadającego wieczorem zmroku. Mam przez to wrażenie, że dzień mi się skurczył i już o godzinie 18 mam ochotę wskoczyć do łóżka z gorącą, czerwoną herbatą z kawałkami pigwy i imbiru, włączyć dobry film, poczytać książkę albo zwyczajnie iść spać.
 
Jesień to też ponoć sezon przeziębień. Macie już jakieś za sobą? Mnie na szczęście choróbsko jeszcze nie dopadło. Gdy zaczniecie mieć jakiekolwiek symptomy nadchodzącego przeziębienia, pogorszy się Wam samopoczucie, szczerze polecam zażywać w tym czasie syrop z czarnego bzu. Jeśli nie zrobiliście go wcześniej, możecie kupić go w sklepie ze zdrową żywnością, sklepie zielarskim albo aptece. Przed zakupem zwróćcie jedynie uwagę na skład takiego soku czy syropu, gdyż może Was zaskoczyć.  
 
 
 
Przeczytałam gdzieś ostatnio, że reakcję organizmów na infekcję można porównać do typów charakterów. Choleryk odporności odpowiada na chorobę szybko i mocno. Melancholik odporności nie nadąża za postępem choroby. Natomiast sangwinik odporności choruje powoli i roztropnie. Osoby z odpornością melancholijną i sangwiniczną często chorują w dzieciństwie i dzięki temu na starość są bardziej odporni. Ludzie z odpornością choleryczną rzadziej chorują w dzieciństwie, za to z wiekiem są coraz bardziej podatni na choroby, zwłaszcza autoimmunologiczne. Potraficie określić, którym typem jest Wasz układ odpornościowy? Ja waham się między cholerykiem a sangwinikiem. 
 
Na koniec mam dla Was przepis na zielone kopytka ze szpinakiem i ziemniakami. Kopytka te smakują niemal identycznie jak tradycyjne kopytka z samych ziemniaków. Szpinak jest jedynie delikatnie wyczuwalny. Za to kolor mają intensywnie zielony. To miła odmiana na talerzu. 
 
Spróbujcie również kopytka z pieczoną dynią – mają rewelacyjny, żółty kolor.
 
Kopytka można użyć jako zamiennika ziemniaków czy kaszy w klasycznym daniu obiadowym składającym się jeszcze z surówki i kotleta. Lubię też kopytka z podsmażonymi liśćmi szałwii.
 
Kopytka można odgrzać podsmażając na patelni albo wrzucając na chwilę do gotującej się, osolonej wody w garnku.
 
zielone kopytka ze szpinakiem
 

Przepis na zielone kopytka ze szpinakiem

 
Składniki na 4 porcje:
1 kg obranych ziemniaków
2,5 – 3 szklanki mąki pszennej typ 550*
3 łyżki maki ziemniaczanej**
250 g świeżego szpinaku
sól
 
*dokładna ilość mąki zależna jest od gatunku użytych ziemniaków
**2 łyżki mąki ziemniaczanej można zastąpić 1 jajkiem
 
Kilka godzin wcześniej (zazwyczaj robię to dzień wcześniej) obieram ziemniaki i gotuję w lekko osolonej wodzie. Odcedzam i przeciskam przez praskę. Studzę.
 
Szpinak smażę na patelni, aż cała woda wyparuje. Lekko studzę i dokładnie odciskam go w dłoniach. Szpinak rozdrabniam blenderem.
 
Ziemniaki, szpinak, mąkę pszenną i mąkę ziemniaczaną (ewentualnie jeszcze jajko) przekładam do dużej miski. Wyrabiam ciasto. W razie potrzeby dosypuję mąki.
 
Ciasto dzielę na mniejsze kawałki. Z każdego kawałka formuję wałek o grubości około 1,5 centymetra. W razie potrzeby podsypuję mąką. Nożem odcinam kawałki o długości około 2 – 2,5 centymetry. 
 
W dużym garnku gotuję osoloną wodę. Kopytka wrzucam do gotującej się wody. W trakcie gotowania delikatnie mieszam drewnianą łyżką, aby kopytka nie przywarły do dna garnka. Od czasu wypłynięcia kopytek na powierzchnię, gotuję je jeszcze około 2 minut. Wyławiam łyżką cedzakową i wykładam na talerze. Podaję ciepłe. 
 
kopytka ze szpinakiem i ziemniakami
 
Spodobało Ci się? Udostępnij, przypnij, podziel się z innymi:

powiązane wpisy

Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie treści i zdjęć bez zgody greencookies.pl jest zabronione
© 2012-2017 greencookies.pl (wege.qkiz.pl) Google+
do góry