Logo strony
Jak suszyć zioła w domu?
 
Suszenie to najprostszy sposób konserwacji ziół. Poznaj metody i wskazówki w jaki sposób zrobić to prawidłowo w domu.
 
mięta i szałwia
 
Moja kuchnia przeszła małą rewolucję, gdy zdecydowałam się używać świeżych ziół. Nie mam wystarczająco dużo cierpliwości, aby wyhodować własne zioła z nasion. Dlatego też najczęściej kupuję wyrośnięte już roślinki. Jeśli nie zużyję całych od razu i mam trochę wolnego czasu, przesadzam je do większych doniczek. W ten sposób powoli tworzy się na balkonie moja mała kolekcja, która cieszy oko przez całą wiosnę i lato. Na stałe zagościły tam bazylia, rozmaryn, oregano, tymianek, mięta, kolendra, szałwia i kocanka włoska, czasami melisa. 
 
Obecnie jesień jest dla nas łaskawa i mamy dość wysoką temperaturę. Zioła na balkonie jeszcze ładnie rosną. Wiem jednak, że niedługo będę musiała przenieść je do mieszkania na parapet przy oknie. Będzie to dla nich niekorzystna zmiana, której mogą nie przetrwać. Zazwyczaj powoli przestają rosnąć, aby z czasem marnieć i zamierać. Nie ma sensu trzymać ich na siłę. Przynajmniej część warto zakonserwować. Zioła można zasuszyć, zalać oliwą albo zamrozić. W dość dużych ilościach mrożę natkę pietruszki z myślą o koktajlu multiwitaminowym i pasztecie z czerwonej soczewicy, które robię dość często. Na pewno zamrożę jeszcze trochę koperku. Czy coś jeszcze? Nie wiem. Ale prawdopodobnie resztę ziół ususzę. Choć uwielbiam używać świeżych ziół, czasami prościej jest sięgnąć po te ususzone, zwłaszcza zimą.
 
koperek i oregano
 

W jaki sposób prawidłowo suszyć zioła? 

 
Na początku ważne jest, aby zebrać zioła o odpowiedniej porze. Najlepiej zrobić to w ciepły, suchy poranek, gdy rosa już wyschnie, a słońce nie wzejdzie zbyt wysoko. Nożyczkami obcinam pojedyncze gałązki. W przypadku bazylii, mięty i szałwii zrywam pojedyncze listki. Zioła po zerwaniu nie powinny leżeć na słońcu. Płuczę je delikatnie w zimnej wodzie. Potrząsam, aby pozbyć się nadmiaru wody. Odkładam na chwilę na papierowy ręcznik. Wyrzucam zwiędłe lub chore liście. Większość ziół do suszenia powinna być zbierana tuż przed kwitnięciem. Rozmaryn można zrywać przez cały rok. 
 

Suszyć zioła można na kilka sposobów:

 
- Zioła można pogrupować w małe pęczki, związać sznurkiem i powiesić w przewiewnym, zacienionym miejscu, na przykład na strychu lub w piwnicy. Kuchnia nie będzie najlepszym miejscem, gdyż wówczas zioła mogą chłonąć kulinarne zapachy. Dodatkowo zioła można zapakować w papierową torbę z kilkoma dziurkami na górze, aby uchronić roślinę przed promieniami słonecznymi i kurzem. Warto zrobić to zwłaszcza przy ziołach, które lubią kruszyć się po ususzeniu, jak oregano czy tymianek.
 
- Można również na suszarce do ubrań położyć kawałek cienkiego materiału i luźno rozłożyć na nim zioła. Wówczas suszarka powinna stać w suchym, zacienionym miejscu z dala od promieni słonecznych.
 
- Aby przyspieszyć proces suszenia, zioła można ususzyć w piekarniku. Wystarczy na płaskiej blaszce położyć luźno zioła i włożyć do nagrzanego piekarnika. Temperatura nie może przekroczyć 35°C. Następnie piekarnik wyłączyć i lekko uchylić drzwiczki. Przy tej metodzie trzeba uważać, aby zioła nie ususzyły się zbyt szybko i nie straciły aromatu.
 
- Ostatnia metoda suszenia jest moja. Nie jest idealna. Może nie gwarantuje zachowania pełni aromatu ziół. Jednak jest prosta, dla osób zapracowanych bez strychu czy piwnicy. I zawsze działa. Zebrane zioła układam luźno na plastikowym talerzyku. Talerzyk kładę na górną półkę w miejscu, gdzie nie sięgają bezpośrednio promienie słoneczne. Ziół jednak nie może być na talerzyku zbyt dużo, aby nie spleśniały. Doglądam je raz dziennie.
 
zioła do suszenia
 
Wiecie jak poznać czy zioła są wystarczająco suche? Będą z łatwością kruszyć się w palcach. Wyrzucam grubsze łodyżki na przykład rozmarynu. Resztę rozdrabniam w moździerzu albo za pomocą palców. Przesypuję do wcześniej opisanych słoiczków. Zakręcam i chowam do szuflady. 
 
W ten prosty sposób można zrobić zapasy suszonych ziół na zimę. Są zdecydowanie bardziej aromatyczne od tych kupionych w sklepie. Mają również bardziej intensywny kolor. Różnica jest naprawdę spora.  
 
Spodobało Ci się? Udostępnij, przypnij, podziel się z innymi:

powiązane wpisy

Kopiowanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie treści i zdjęć bez zgody greencookies.pl jest zabronione
© 2012-2017 greencookies.pl (wege.qkiz.pl) Google+
do góry